Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

Hura!

Kurierzy dzisiaj walą drzwiami i oknami.
Dobrze, że mieszkamy na pierwszym piętrze.


Zaczęło się od wyciskarki do soków z panelu gospodarstwa.

Potem dojechały kosmetyki do testowania ze streetcom.
Będziemy testować płyn do kąpieli i krem przeciw odparzeniom (obowiązkowy punkt, przy ząbkującym dziecku).


Teraz wchodzę na konto, a tam 500+ wpłynęło. Jutro zamawiamy tira pampersów.
Bo to w końcu pieniądze na dziecko, co nie ?


Milionów nie wygrałam niestety, ale co za dużo to i świnia nie zje.




Pomysł na..

... ulubione danie Kacpura. Pulpety, ale nie byle jakie tam.

Mięso włożyłam do michy, wbiłam dwa jaja, sypnęłam solą i ziołami i szukam bułki tartej.
- Kuźwa, znowu zapomniałam kupić!
Patrzę czy jakiegoś pieczywa sprzed paru dni nie ma, co by szybko zetrzeć.
Pewnie, że nie znalazłam.
Za oknem gradobicie, więc nie wyskoczę z Kacpurem na szybkie zakupy.
To sypnęłam dwie garście płatków owsianych iiiiii... Jakie to pyszne wyszło!
Chyba będę tak już zawsze robić.

Ryż gotowany z kurkumą.
Szpinak z mlekiem i stewią.
Pulpety ugotowane w wywarze z pomidorów, marchewki i pietruszki.


Aha.

Pod koniec konsumpcji Kacper postanowił jeść ryż rączkami.

Odkurzacz chyba się na nas niedługo obrazi i postanowi spakować swoje wory i zmienić właścicieli.



Mój jest ten kawałek trawnika..

... fajnie mieć kawałek ogródka dla siebie.
 W szczególności mając dzieci.
 Macie dzisiaj uciekającego kapelusznika.









Chłodnikowe love!

Staram się wymyślać codziennie coś innego na Kacpurowy obiad.
Większość posiłków je z nami, więc nie ma problemu.


Ostatnio sobie wymyśliłam chłodnik, ale bez kefiru, z samym jogurtem naturalnym.
 Taką wersję dla dzieci.


Ugotowałam 8 mniejszych buraków, starłam je na dużych oczkach tarki.
Pokroiłam pęczek koperku.
Wlałam 3 duże jogurty naturalne.
Delikatnie posoliłam i popieprzyłam i dorzuciłam łyżeczkę kurkumy.
Było pyszne.

Ogórków i rzodkiewki jeszcze mu nie dawałam, ale wydaje mi się, że to jeszcze nie czas.
Dam mu jak nasze w ogrodzie urosną.

Co do samych buraków, to staram się dawać Kacprowi przynajmniej dwa razy w tygodniu. Dlaczego?
Uwielbia je, nawet takie ugotowane w kawałku do pogryzienia.Wspomagają układ krwionośny.Zawierają kwas foliowy. Antyrakowe właściwości.Bardzo mało kalorii.
Buraki możemy jeść jako dodatek do obiadu, dorzucić do ciasta na kopytka, robić sok i wiele innych.

Smacznego!



Myju, myju, szuru - buru

Przeraziłam się historią jednej dziewczynki. Córki znajomej znajomej i jeszcze jednej znajomej.
Nieważne.
Był szok, bo dziewczynka w przedszkolu nie posiadała własnej szczoteczki, nie wiedziała do czego ona służy.

Więc pobiegłam i w momencie, gdy wybiły nam się pierwsze dwa kły, codziennie po kąpieli, nakładałam silikonowy palec na palec i szorowałam.
Teraz mamy już dużo zębów, to kupiłam mu kilka kolorowych szczoteczek.
Bo mam fioła na tym punkcie, sama zmieniam przynajmniej raz w miesiącu na nową.
I codziennie od kilku miesięcy szorowałam już dużą.

Jakie było moje zdziwienie, a raczej duma, kiedy Kacper sam sięgnął po szczoteczkę i zaczął z uśmiechem, sam szorować sobie zęby.
13 miesięczne dziecko!




Kurde, a może by go tak angielskiego już zacząć uczyć, co? ...


... ale chyba najpierw pora zaprzyjaźnić się bliżej z nocnikiem. Życzcie nam powodzenia!





Właściwie to CZEŚĆ

Cześć i czołem!

Wpisów tu kilka, a ja nawet się nie przedstawiłam.
Gdzie moje kultura (a ja chcę dobrze dziecko wychować, żeby nie pluł po chodnikach - ciekawe)

Tak więc, Nina - od 13 miesięcy szczęśliwa mama uroczego Kacpura. 25 świeczek będzie dmuchane w lipcu na torcie, już się boję o moje płuca.
Kacper - urodzony w 35 tygodniu ciąży, 3 kg wagi i 54 cm długości. Strach się bać, jakbym dociągnęła do 40 tygodnia. Z racji, że gdzie nie pójdziemy, to wszędzie same Kacpry, przeważnie wołamy na niego Kacpur, Kacpura itd. Żeby mi się pół miasta nie zbiegło jak będę wołała syna.
Paweł - tata, 32 lata.
Mieszkamy w Poznaniu, w domu z ogrodem, młody regularnie wpada we wszystkie mrowiska.

I tak to się kręci.


Pogięło Was?

Ja się Was pytam, czy Wy późną wiosną, gdy temperatura sięga 30 stopni, chodzicie w bawełnianych skarpetach, butach, ciepłych dresach, bluzach i ciepłych czapkach?

Idę z Kacprem na spacer, Kacper w wózku ma ściągnięte skarpety.
Obcięty co drugi paznokieć - codziennie inny uda mi się obciąć. Młody myśli, że matka sobie tak dla jaj wyjmuje nożyczki, stara się skupić i cieszy się jak głupia, jak dziecko nie zabierze nogi z moich objęć i nie spieprzy, byle by matka nie smyrała po girach. Ale nie o tym chciałam..

Nawet nie wiecie z jakimi spojrzeniami ja się spotkam, gdy Kacprowi te piękne , gołe nogi, wystają z wózka.
Nagle na ulicach Poznania, dostaje zabójcze spojrzenie od kilkunastu Bazyliszków.

Co ja widzę ?

Matki Bazyliszki - krótkie spodenki, okular przeciwsłoneczny, topik - co by cyce opalić.
Dzieci Bazyliszkowe - skarpety, ciepłe buty, spodnie długie, body z długim rękawkiem, długa bluza (bo przecież kurwa wieje, nie?) no i obowiązkowo czapka.

Tak, Kacper też nosi nakrycie głowy -…

Taką jestem wyrodną matką!

Brudne łapska, zadrapane kolana, wcinanie brudnego szczawiu - tak to kiedyś u mnie było.
Wychodziło się we wakacje skoro świt z domu, szło się na boisko i już wszyscy grali w piłę, skakali na gumie i grali w klasy.
Potem obiad u któregoś z kolegów/koleżanek i znowu zabawa. Czy to upał, czy to deszcz czy śnieg.
Tak, było fantastycznie.

Odkąd przeczytałam artykuł o tym, jak to bakterie nam są potrzebne w codziennym życiu, zwłaszcza w tych początkowych latach, to przestałam latać z odkurzaczem i ogólnie zluzowałam.

Dzisiaj Kacper przeszedł samego siebie.

Próby chodzenia uskutecznia od 7-8-ego miesiąca. Teraz ma prawie 13 miesięcy i biega.
Po spacerze wózkiem, zawsze robimy kilka rundek na pieszo w pobliżu domu, bo cisza i spokój.

Dzisiaj śmigał na czworaka po brudnym chodniku, a potem zjadł kwiaty bzu brudnymi rękoma!
I co ? Nawet nie wiecie jaką miał radochę!!


Zamykając w kloszu dziecku, nie pozwalamy mu się rozwijać, usamodzielniać.
Bakterie budują naszą odporność, czy tego chcemy czy…

Zakupy po narodzinach dziecka.

Narodziny dziecka zmieniają dużo, w 99% na lepsze.

Co się zmieniło w moich zakupach odkąd urodził się Kacper, oprócz tego, że doszły pampersy i mleko (tak, wyrodna matka nie karmiła cycami, ale o tym inny post).

W naszym domu królują jaja bez numerków, jaja wiejskie, pyszne, droższe!
Zawsze mam całą michę świeżych owoców.
Słodycze są, ale rzadko i schowane, żeby nas i dziecka nie kusiły.
Jemy 2x więcej warzyw, jemy na surowo i gotowane, czasami podsmażane.

Czytamy każdą etykietę, zakupy zajmują mi dużo więcej czasu, ale powiem Wam, że nawet nie wiedziałam, że pożeramy tyle chemii.

Kurkuma króluje jako przyprawa, bo antygrzybiczna i antyrakowa.

Cukier do słodzenia zamieniliśmy na stewię i powiem Wam, że moje ulubione ciasteczka owsiane, smakują z nią o wiele bardziej!

Syrop z czosnku i syrop z cebuli ? Robię na bieżąco, żeby nie łykać ibupromów i innych farmaceutycznych wymysłów.

Tak, odkąd narodziło się dziecko, czuję się zdrowsza i mądrzejsza.


Aha, dużo osób przed zajściem mówiło: &#…

Testowanko od Bebiko!

Kolejne testowanko, tym razem z moim bobasem (no dobra, chłopichem! - tak szybko rośnie, że szok!)

Dostaliśmy opakowanie 600 g mleka modyfikowanego nr 2 do przetestowania.
Pomimo, że ma ponad rok, to nic mu się nie stanie jak sobie dwójkę jeszcze przez trochę będzie pił.

Powiem Wam, że Kacpra czasami wysypuje po większej ilości mleka, więc teraz dajemy mu go jak najmniej.
Być może to wina mleka, a być może po prostu z tego wyrasta, ale ostatnio nie zauważam chrostek na jego buzi.




Mleko pozostaje sypkie przez dłuższy czas (to w żółtym opakowaniu częściej robiło się grudkowate).

Wypija całość z zadowoleniem, więc mu smakuje.

Po akcji testerskiej dostałam jeszcze bon na jednorazowe zakupy w serwisie MamyZakupy.pl

Więc z całej akcji jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona!

PS. Polecam zarejestrować się w klubie Bebiko, Kacper dostał od nich tyle odjazdowych prezentów, że głowa mała.
Co dostał ?
- Album z jego osiągnięciami - do uzupełniania
- Bardzo często mleko
- Pudło na pamiątki

Dźwig…

Szczepić czy nie szczepić ?

Temat poważny, budzący wielką kontrowersję.

My swojego syna szczepimy na wszystkie podstawowe plus skusiliśmy się na pneumokoki (dla wcześniaków darmowe, a dla dzieci żłobkowych ruszył program darmowych szczepień w Poznaniu).

Dlaczego szczepię? Bo i ja jestem szczepiona.
Powikłaniem prawie każdej choroby jest zapalenie opon mózgowych.
Myślicie, że Waszych dzieci to nie dotknie? Może i nie dotknie, ale jest bardzo duża szansa, że tak się właśnie stanie.

W lutym trafiliśmy do szpitala, bo wirus krążył. W ciągu 10 minut od naszego przyjazdu, przyjechało kilkanaście (!!!!) innych dzieci.
Kacperek był najpogodniejszym i mimo tego, że miał lekki problem z oddechem, reszta była super.
Ale wiecie co? Starsze dzieci na rękach rodziców przelewały się rodzicom, nie miały siły ustać na swoich nogach.
Kacper za to zwiedzał cały szpital ze mną.
Ze względu na panujący wirus świńskiej grypy, lekarze zalecili leczenie w domu.

Zadawałam pytanie lekarzom, dlaczego Kacper wygląda tak dobrze, a inne dziec…

Łóżeczko turystyczne, oh mój zbawco!

Dopóki Kacper nie stawał, zwykłe drewniane łóżko, spełniało są powinność.
Potem zaczął być aktywny, a to łaził do tyłu, a to wstał, a dupka mu się zachwiała.

Raz się przestraszyłam, naprawdę się przestraszyłam, jak nie wiem.
Wstał i poleciał z wielką siłą do tyłu. Ryk był niesamowity. Rozważałam nawet prześwietlenie, ale w dobie 21 wieku, stwierdziłam, że już wystarczająco nas promieniują.
Obserwowałam czy nie ma sztywności karku, wymiotów, wysokiej gorączki  z dupy - pierwsze objawy wstrząsu mózgu. Które mogą wystąpić dopiero po kilku dniach.

Na szczęście nasze maluchy, mają tak mocne łepetynki, że na krokodylich łzach się skończyło.

Godzinę później miałam rozłożone łóżeczko turystyczne.

Zalety? Ach, same! Z tym, że położyłam dodatkowo materac z drewnianego łóżeczka na spód. Bo wydaje mi się, że sam ten ichni jest ciut za twardy.

Ach, o zaletach, a więc:

- Kacper skacze, ociera się główką boki i nie ma guzów!
- Nie wylezie mi tak łatwo, jak to dzieciaki z drewnianych wychodzą potem

Trzydniówka okazała się pięciodniówką!

Kacper miał szczepienie 10 dni temu.
Po 5 dniach dostał wysokiej gorączki, zero kaszlu, kataru. Trochę bardziej bolały wychodzące zęby. Trójki już prawie na wierzchu.. oby szybko.
Chłopak ma naprawdę trudne ząbkowanie, ale nie o tym to ja chciałam.

Na trzeci dzień gorączka ustąpiła, a sięgała nawet 39,7!! Nie panikowałam, zbijałam, chłodziłam i poiłam.
Pojawiła się wysypka, a raczej wysyp! Był cały zakropkowany.

Pielęgniarka od szczepień ostrzegała, że organizm tworzy przeciwciała i również z powodu szczepienia może go wysypać, może mieć powiększone węzły chłonne itp. itd. I żeby głównie aplikować paracetamol (można podać rocznemu dziecku 5 ml - co 4 h i tylko 4 x dziennie!! )

Problem w tym, że wysypka do dzisiaj nie znikała. Tzn. dzisiaj w ciągu godziny zrobił się prawie czysty. Wróciły naturalne kolorki skóry.

Nie lubię jeździć bez powodu do lekarza, bo innych oznak infekcji nie miał.
Nasz lekarz telefonicznie też uspokoił nas, że pewnie trzydniówka...

Dlaczego o tym piszę ?

Kacpe…

Hej Geralt!

Kacpur jest już z nami od ponad roku. Przez ten rok co prawda, nie za dużo przeczytałam książek z ''dorosłej'' półki, ale za to nadrobiłam zaległości w baśniach, bajkach. Uwielbiamy mu czytać, Kacper uwielbia słuchać. Ważne jest chociaż dziesięć minut z dzieckiem i książką. Widzę jak rozwija mu mowę, szczególnie teraz, gdy powtarza wszystko co robimy i mówimy. Przed chwilą zasnął przy Wiedźminie.
Jakie są plusy czytania maluchom ?
-nadrabiamy to, czego nam nie czytano w dzieciństwie/my sami nie przeczytaliśmy
-rozwija mowę
-uczy szacunku do książki
-dziecko będzie na pewno chętniej odwiedzało bibliotekę w przyszłości 
-lepiej wydawać kieszonkowe na książki niż na cukierki, prawda ? :)
-czytanie w późniejszym etapie, ćwiczy ortografię 
-budowanie wyobraźni
a wiem, że niektórym ciężko znaleźć chwilę czasu, ale może warto odpuścić sobie zmycie kilku talerzy, na rzecz czytania ?
Ty nie musisz kochać książek, ale może Twoje dziecko je pokocha!