Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

Matki są lepsze niż FBI !

Wiece, jak idę na zajęcia, to P. śpi u młodego w pokoju, żebym ich nie pobudziła rano.

Przez ściany, przez zamknięte drzwi, przez zamknięte okna.. słyszę jak wypada dziecku smoczek z buzi i go szuka.

Niesamowite zmysły posiada matka.

I ta zajebista wyobraźnia.

Że trzeba dziecko jak najdalej od pasów trzymać, bo debile na drodze i na pewno ktoś, gdzieś kiedyś rozbił się na tych pasach, na słupie ze sygnalizacją. I może wjechać w mojego syna.


Niani nie zatrudnię, bo na pewno będzie go karmiła czekoladą i ciągnęła za uszy po dywanie.

Pewnie dostałabym rozstroju żołądka, gdybym go zostawiła na 8 godzin z obcą osobą.



To nie dzieci za nami tęsknią, to my za nimi.
Tak jest.


Łapię każdą chwilę z nim spędzoną, bo pewnie nim się obejrzę, a będę wyła na jego ślubnym kobiercu.

hasztagmatkabezpracyalezdzieckiem

Dziecko w aucie!

Pomimo tak rozpowszechnionej kampanii i tylu artykułach o dzieciach, które się zwyczajnie udusiły w autach swoich rodzicach .. *
Takie rzeczy nadal się dzieją. Totalny brak wyobraźni.
Nawet jak idziesz zapłacić za paliwo - bierz ze sobą dziecko!!



Obejrzyjcie i udostępnijcie dalej!



Jak dbać o swoje dzieci i siebie w czasie upałów?

Spożywanie dużej ilości wody / soków z owoców. Ja rodziłam na przełomie kwietnia/maja, zdania o dawaniu dzieciom picia przy karmieniu piersią, są podzielone. My jednak między posiłkami dawaliśmy herbatki i przegotowaną wodę. Trzeba też sprawdzać czy dziecko moczy pieluchę i czy nie ma wklęśniętego ciemiączka. Jeśli widzicie, że pieluchy są suche, dziecko jest apatyczne, a ciemiączko wklęśnięte - to wskazana jest wizyta u lekarza, a nawet w szpitalu. Jedzącym już dzieciom, zaleca się duże dawki owoców. Szczególnie tym, które nie lubią dużo pić. Wyciśnięte soki z warzyw, również. Kacper woli zdecydowanie pochłaniać owoce, niż wodę. Ma to niestety po mnie, ja mo…

Co kupić noworodkowi w prezencie ?

Siedzę i myślę o wszystkim, tylko nie o jutrzejszym egzaminie.
Umyłam naczynia, sprzątnęłam zabawki Kacpra, umyłam kuchenkę, siebie umyłam.
I wymyśliłam, że coś napiszę, bo przecież nauczyć i tak się nie nauczę. Położę sobie zeszyt pod poduszkę, przed snem. Na pewno zadziała.

Więc.. temat rzeka i wiecznych rozterek.
Matka szyta na fotelu, wysyła sms'y, że narodził się nowy członek ich załogi.
Gratulacje, owacje na stojąco, drinki za ich zdrowie.

Potem wracają do domu i zastają dom obwieszony balonami, ciocie ze Stanów Zjednoczonych z whisky w dłoniach i wielkim transparentem ''WITAJCIE W DOMU''.

A matka rzuca w myślach ''O JA PIERDOLE'' i zarzuca uśmiech numer 124, który oznacza ''dawajcie prezent i spadajcie, bo marzę o śnie''.
Fakt, miło mieć dużą i liczną rodzinę, ale myślę, że każda z nas marzy o ciszy i spokoju, po powrocie ze szpitala. Zwłaszcza, że ''do formy'' wraca się trochę i sam fakt, że nie możesz biegać,…

A Z D R

Jestem A Z D R - Anonimowa zakupoholiczka dziecięcych rzeczy.

Poszłam do biedronki, bo w sklepie obok padł terminal.
Oczywiście, bez wielkiej torby, żeby być eko-sreko i nie kupować miliona siatek.
Mówię, wejdę po banany i coś na obiad.

Weszłam, zapłaciłam za banany i coś na obiad 115 zł.

Bo były fajne piżamy ze spider-manem, fajna książka, której nie ma Młody i coś tam jeszcze.


Idę sobie kupić bluzkę i wychodzę ze wszystkim innym dla Kacpra, a nie dla siebie.

Czy to kiedyś minie ?







To on je warzywa ?!

Dużo osób podpytuje, co my robimy, że nasze dziecko tak chętnie pochłania warzywa i owoce ?

No cóż, będąc w ciąży, oprócz małych wyskoków typu ''zjadłabym lody'' ''zamówimy pizzę?''.
Dzień w dzień zjadałam kilogram jabłek i drugie tyle mandarynek, a obiady też staraliśmy się jeść zdrowe.

Więc jak Kacper się urodził i wybiły mu cztery miesiące, to zaczęliśmy od marchewki, banana, jagódki.
Czasami kaszki, ale potem się o nich dużo złego naczytałam i zredukowaliśmy ten posiłek do jednego na tydzień.

Na początku słoiczki, a po miesiącu jak już dołączyłam mięsko do obiadków, gotowałam sama.
I tu z mojego doświadczenia wiem, że można zrobić takiego jedzenia trochę więcej i powkładać w swoje małe słoiki lub zostawić na dobę pod przykryciem w lodówce. Chociaż ja staram się dawać codziennie coś innego.

Jakie mięsko na początku ? Królik, pierś z kurczaka i indyka.

Wracając do warzyw - obalam mit, że jeśli dziecku da się jako pierwsze jabłko, to potem nie będzie c…

Top 10 kosmetyków dla bobasów

Oliwka, puder, balsamy.. tego jest tyle, że przyszła matka, która kompletuje wyprawkę, może zostawić w tych drogeriach majątek.
Podpowiem co się u nas sprawdziło, a co oddaliśmy innej mamie lub po prostu wylądowało w koszu, tudzież w mojej kosmetyczce...


Płyn do kąpieli 2w1 - my korzystamy z serii Nivea - 500ml / około 15-stu złotych. Jednak teraz też mieliśmy okazję testować allerco - co prawda, nie pieni się tak pięknie jak Nivea, ale też polecamy. Zwłaszcza dla bobasów, które mają problemy z zaczerwienieniami na skórze. Mleczko pielęgnacyjne - również Nivea - 200 ml / 11 zł. Sudocrem - must have w naszym zestawie!! Co prawda, jako maluch nie miał problemów z odparzeniami od pieluchy, ale za to przy każdym wychodzącym zębie, skóra na pupie jest mocno zaczerwieniona. Warto kupić większe opakowanie. Mnie położna zapewniała, że malutkie mi wystarczy, ale jednak moja intuicja wiedziała lepiej. Ziaja na ciemieniuchę - POLECAM! ciemieniucha zeszła po pierwszym użyciu, prawie w całości. Ni…

Dlaczego BLW?

Nikt nie lubi, jeśli nam się coś narzuca, że ma tak być i już.
Długo się przekonywałam do BLW ''na pewno się zadławi'', ''będzie cały brudny'' ''może to jeszcze za wcześnie?''.

Przyszedł jednak ten dzień, że pokroiłam jabłka, banany, gruszki w kawałki i dałam miseczkę Kacprowi.

I zobaczyłam, że on sobie świetnie z tym radzi, a w dodatku takie kawałki świetnie działają jako gryzak (już mamy prawie wszystkie zęby, ale i tak jeszcze spędza nam to sen z oczu).
Gdy jakiś kawałek owocu czy warzywa, wpadnie mu gdzieś dalej, to on zawsze potrafi sobie odkaszlnąć. Bez interwencji pierwszej pomocy. :) 
Brudno ? No trudno, od tego w końcu jest odkurzacz i pralka. Do uczucia rozdeptanego banana pod stopami, też idzie się przyzwyczaić.

Ja mogę zjeść swoją porcję obiadu w spokoju i ciepłą!!!, a on sobie świetnie radzi ze swoją. Najważniejsze, że już podłapał i ćwiczy jedzenie widelcem/łyżeczką.

Cóż, jeśli masz wątpliwości - nie dziwie Ci się, ja też …

10 rzeczy, o których warto wiedzieć, przed porodem.

Siódmy tydzień i widzisz małą kreseczkę, która jest sercem.
Potem 21 i czujesz ruchy.
28 tydzień i czujesz, że to już blisko.

Co warto załatwić przed porodem i co spakować do torby?
Co można, a czego nie ?

1) Uznanie dziecka - chodzi tutaj o związki nieformalne, taki jak nasz. Odkładamy ciągle ten ślub, ale przed urodzeniem drugiego, chyba już zmienię nazwisko. Od razu dementuję plotki - nie jestem w ciąży (a szkoda..)  . Więc w celu uznania dziecka idzie się z kartą ciąży i w obecności urzędnika, ślubujecie utrzymać razem dziecko, dbać o nie itp. oczywiste oczywistości. Papier dostaje się od ręki. Dziecko otrzymuje nazwisko jednego z rodziców. Dlaczego to takie ważne? Bo po urodzeniu dziecka, matka nie musi świecić cycami karmiąc noworodka i biegać od pokoju do pokoju. Tatuś załatwia wszystko sam, razem z papierem o uznaniu ojcostwa. 

2) Ciuchy dla noworodka - ja nie pytałam i nie odwiedzałam szpitala przed porodem. Nasz poród zaczął się o 5 tygodni za wcześnie. Więc napakowałam cały…

Euro czas start!

Pewnie będzie nas tu teraz mało.

Euro się zaczyna, moje egzaminy na inspektora BHP, potem jadę na wieś pooddychać trochę świeżym powietrzem, a potem już będziemy ostro działać z operacją Kacperka. I w międzyczasie na kilka dni nad morze, bo moje migdały od tych traw, to prawie pęknąć chcą. <witaj w klubie alergiku>

No, ale tego Euro to się trochę boję.
Bo ja ostatnio systematycznie uwalniam pozytywną energię podczas ćwiczeń i jem jak królik.
Nie narzekam, wręcz bardzo dobrze się czuję..
... ale już widzę jak ktoś wpadnie z orzeszkami i chmielem.

Pozostaje tylko modlić się, aby to wszystko poszło w cycki.

I żebyście widzieli moje kupony na sts.
Co prawda za niewielką kwotę, ale jakie kursy.
1) Lewandowski królem strzelców.
2) Polska wygra grupę.
3. Polska wygra Euro.


Muszę przestać jeść te zielska, bo mam za dużo optymizmu w sobie.
Enjoy!


Zakupy z domu.

Uwielbiam Internet.
Auta nie mamy aktualnie, więc tłuc się przez całe miasto ze zgrzewką mleka, no ciężko by było.

Odkąd zaszłam w ciążę, wygodną się stałam.
Klikałam co chcę wrzucić do koszyka, na co mam ochotę. Pan przyjeżdżał, wypakowywał, płaciłam mu i jeszcze życzył mi miłego dnia.

I tak mi zostało.

Dużo takich sklepów jest na rynku.
My korzystamy z Tesco.

Najbardziej się obawiałam, że będą dawali mi zielone kurczaki i produkty z datą 'last minute'.
Jak otworzyliśmy torby z pierwszymi zakupami, byliśmy bardzo zaskoczeni.

Wszystko popakowane z głową, mięso z mięsem, rzodkiewka z pomidorkami.
Szampon wrzucą w osobną siatkę, bo chemia.

Co najważniejsze, wszystko świeżutkie, lepsze niż w witrynie.
Mrożonki zawsze zmrożone.

Dodatkowo dostajemy punkty na Clubcard - potem przychodzi wyciąg raz na kilka miesięcy z bonami.
Bony natomiast trzeba wykorzystać w sklepie, ale nie online. Chociaż nieraz wysyłają mi maila z bonem na darmową dostawę.

Dostawa - co i jak.
Koszt takiej usługi…

Oglądaliście ?

Bo jak nie, to poświęćcie chwilę czasu.

Ja sobie postanowiłam już kilka miesięcy temu, że nasze spacery będą zawsze długie.
Staram się wychodzić w przerwie między opadami, gdy chodniki były nieodśnieżone zimą, ratował nas balkon. Ubierałam się ciepło, brałam książkę w rękę i łapaliśmy co się dało ze świeżego powietrza.

Żadnego wytłumaczenia. Nawet jak był lekko przeziębiony, otwierałam balkon i go wietrzyłam.

Wiecie, że nasze mieszkania posiadają mnóstwo bakterii, nikt chyba nie jedzie mopem podłogi co godzinę.
Ja już się nawet nie przejmuje jak wdepnę w kawałek banana z wczoraj.
Ponoć tylko nudne kobiety, mają czyste mieszkania.
Ale nawet mury potrzebują świeżego powietrza.

Pamiętam rok temu, pogoda nad morzem, no nie trafiła nam się wyjątkowo.
Sztorm, 12 stopni, wiatr taki, że uszy urywał.

Ja, mama, siostra i Kacper w wózku. Koce, ciepłe bluzy i siedzieliśmy tak.
Wiecie jak ludzie na mnie patrzyli, jak na debila.
Wszyscy się zawracali, a my to biedne dziecko przytargałyśmy na taki …

Mózg matki.

Właśnie skończyłam czytać ciekawy artykuł.

Szczerze mówiąc liczyłam na jakieś nowe badanie, a nie literaturę ''na luzie''.

LINK DO ARTYKUŁU

I powiem Wam, że jest tam sporo racji.

Dostałam po porodzie bardzo dużą dawkę empatii. Jak wchodzę na strony typu siepomaga itp. ryczę jak małe dziecko. Wysyłam przelewy, żeby tylko te małe istoty nie cierpiały.
Kiedyś może i mnie to wzruszało, ale nie teraz.

Teraz to dla mnie tragedia na skalę światową. 


Teraz sami stanęliśmy w sytuacji, gdzie mamy opcję czekać kilkanaście miesięcy
 na operację NASZEGO dziecka.

W miesiąc nie jestem w stanie uzbierać takiej kwoty, na szczęście mam przy sobie dobre dusze.
Akcja zrzutkowa została zakończona.

Coś, czego ja sama bym nie osiągnęła, osiągnęłam dzięki WAM.
Pieniądze ze zrzutki zostaną wydane na wizyty konsultacyjne plus badania laboratoryjne.
Resztą też już nie muszę się martwić.

I padały głosy w stylu ''ale tu zrobili na nfz''.

Tak, a i owszem. Gęba mi się cieszy, jak mam…

Nie lubię, ale muszę!

My kontra NFZ. Terminy długie, jak nie wiem co.

Nie lubię żebrać, ale muszę.

Płakać mi się chcę, bo to nie tak powinno wyglądać, że dzieciaki muszą czekać, bo prezes musi dostać swoją premię i nie można zwiększyć limitu operacji.

Że za ciepło i uśmiech trzeba płacić. Kurwa mać! 

Przeglądam te strony, że matki proszą o milion złotych, bo muszą zabrać dziecko na drugi koniec świata, żeby ratować swoje dziecko.

I ja też proszę, 6 tysięcy osób po złotówce i może uda się już po wakacjach wybrać do Krakowa! :)

Zbiórka na operację mojego Synka!

A u nas znowu..

... kaszel, temperatura.

Wizyta u lekarza - gardło czyste, osłuchowo pięknie.

Teraz zgadywanie - alergia, zęby czy dopiero coś się wykluje ?

Dajcie mnie siły.








Inhalator kupiliśmy firmy Microlife, kosztował coś koło 120 zł.
Powiem Wam, że nikt nam o tym nie powiedział, ale pozycja ''must have'' w domowej apteczce.
Nawet my chętnie z niego korzystamy.

Czym inhalujemy ? Solą fizjologiczną - w aptece kosztuje grosze, a komfort oddychania o 100% lepszy.

Ps. a na drugim planie drugi najważniejszy sprzęt w domu - odkurzacz.


Pocieszam się tylko tym, że +/- kilka miesięcy i zęby będą w komplecie.