Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016

Pomysły na pamiątki dla dziecka

Uwielbiam oglądać albumy z jego zdjęciami.
Kartki z życzeniami z okazji narodzin.

Podsunę kilka pomysłów na  utrwalenie najważniejszych chwil.

1)Album do wypełnienia. Pierwsze zdjęcia, pierwsze święta, pierwszy rysunek - tam znajdzie się wszystko. Trzeba pamiętać tylko o sumiennym wypełnianiu go. My dostaliśmy od Bebiko za darmo, ale koszt takiego albumu w granicach 40 zł.






2) Album ze zdjęciami - kilka razy w roku wywołujemy zdjęcia. Wiem, że zdjęcia wywoływane są już passe, ale ja uwielbiam mieć je na półce.

3) Odbicie stopy i dłoni - są gotowe zestawy do tejże czynności. My zrobiliśmy masę solną, odbiliśmy kończynę dolną i górną, a potem jak była już sucha, pomalowałam zwykłymi plakatówkami. Póki co stoi i ozdabia pokój. :)

4) Pudło z kartkami, pamiątkami Chrztu Św i inne - takie pudło na pamiątki dostaliśmy również od Bebiko. Chowam tam wszystko co dotyczy Kacpra, dostanie w dniu swoich 18 urodzin.


5) Dziennik podróży - jestem w trakcie zakładania go. Pewnie teraz nad morzem trochę…

Dzieci kształcą naszą cierpliwość.

Macierzyństwo, to ''magia'' nieprzespanych nocy, pralek które wykonują milion obrotów tygodniowo i odkurzacza, który ma ochotę spakować się i wyjść.

Dziecko ciągle się czegoś uczy, więc dajmy mu rozsypać ryż po podłodze i rzucić bułką z wysokości.
Na początku trochę mnie to denerwowało, ale nigdy nie nawrzeszczałam na niego, bo musiałam sprzątnąć pół obiadu z dywanu.

Podjęcie decyzji o zostaniu rodzicem musi być dojrzała i pewna.
Bo takie widoki, to będzie norma:


1) Uważasz, że Twoje dziecko będzie spokojnie siedziało i jadło ? Kacper do 5 miesiąca taki był, a teraz posiłek w jednej pozycji ? Zapomnij. Jogging połączony z umiejętnością, nie wypieprzenia się o porozrzucane klocki, z miską jedzenia - już prawie opanowane do perfekcji! 

2) Zasypianie dzieci w różnych dziwnych pozycjach. Nie daj Boże ruszyć! Po pewnym czasie rodzice nauczą się, kiedy dziecko można wyciągnąć z pojazdów albo odłożyć z własnych ramion. Chociaż jak był naprawdę malutki, to spał bite trzy godz…

Wakacje z dzieckiem!

Temat na czasie: wakacje z dzieckiem.


Ile to ja razy słyszę: ''nie no, co ty, nigdzie nie jadę, on ma kilka miesięcy, niestety muszę zrezygnować z wypoczynku''. ''i co, mam jechać i prać i gotować?'' ''a weź mi idź, przecież nie będę wózka pchała po plaży''.


Wakacje z malutkim dzieckiem nie są udręką! Obiadki można ugotować i włożyć w słoiki w domu. Cycem jak ktoś karmi, to już w ogóle bajka, bo pożywienie ciągle przy sobie. Prania nie musisz robić - weź duży zapas ciuchów, a jak już bardzo się o to martwisz, to istnieją pralki turystyczne. Zapytaj  - może gospodyni domu/hotelu/domku może udostępnić Ci swoją pralnię. Za dobry uśmiech albo kawę. 



W pierwszą dłuższą podróż pojechał jak miał niespełna trzy miesiące.
Podróż trwała trochę dłużej niż zwykle, bo robiliśmy więcej przystanków. Przewijanie, zmiana pozycji, karmienie i te sprawy. 
Nie narzekałam, spakowałam solidnie torby, dla siebie kilka par gaci i ciepłe skarpety.
Dla nieg…

Miłość jest wtedy!

Co ta Ania Lewandowska!

Siedziałam sobie z nogami założonymi na fotel i przeglądałam Internet.
Nagle wyświetlił mi się wpis Ani Lewandowskiej o karmieniu piersią.


Wiecie, dawno mi się tak ciśnienie nie podniosło.
Ślepo zapatrzone w nią dziewczyny, które dziękowały za zajebisty post, jak mają się katować matki karmiące naturalnie.
Post matki, która nie ma dziecka! Chyba, że chowają je po piwnicach w swoim apartamencie. 

Karmiłam niedługo, bo on wcześniak, ja niby pokarm miałam, ale dostał od kochanych pielęgniarek butle z modyfikowanym i się rozleniwiło mi dziecko.
Pił przez półtora miesiąca głównie moje mleko - chociaż trochę!

Nie mogę się wymądrzać, bo przecież nasza przygoda z cycem była krótka.

Jednak mogę powiedzieć jedno: NIE CHODŹCIE GŁODNE I NIE KATUJCIE SIĘ.

Serek wiejski z liściem sałaty - na zmianę, co by maleństwo nie dostało wysypki i bólów brzucha.
Co za szajs.

Po powrocie ze szpitala wciągnęłam pyszne gofry z truskawkami i bananem.
Bo ciepło było i sezon się zaczynał.

Moje dziecko nigdy nie dos…

Powrócili!

Mimo, że pogoda nam przez kilka dni nie sprzyjała - było super!
Wiecie - wioska, cisza, spokój.
Palenie w piecu, żeby była ciepła woda i te sprawy.

Miał być długi post, ale złapałam doła i jakoś tak.

Chyba potrzebuję dłuższego resetu.

Dobranoc.



PS. nie zostawiajcie chłopa w domu na dwa tygodnie samego - mam pająki pod prysznicem! :D

Tęsknijcie!

Jedziemy z Kacpieriozą odpocząć od miasta.
Nie zabieramy środków łączności, więc do napisania z kilkanaście dni.


Wszystkim urlopowiczom życzę pogody i pełnych portfeli!

Enjoy.