Przejdź do głównej zawartości

Dziesięć pomocnych rad, które ułatwią Twój wyjazd na wakacje!



  1. Urlop planuj zawsze na przełomie listopad-grudzień, dostępność lokali na wakacje, jest wtedy jeszcze bardzo duży. My mieliśmy teraz mały poślizg i w lutym miałam ogromny problem ze znalezieniem czegoś fajnego. Na szczęście się udało, ale już ceny też były mniej sympatyczne. 
  2. Apteczkę uzupełnij zanim wyjedziesz na wakacje. Może się zdarzyć, że akurat w tamtejszej aptece nie będzie np. środka przeciwbólowego, który działa na Twoje dziecko lub na Ciebie. Tudzież, że apteka będzie nieczynna, albo jej zwyczajnie nie będzie. I niech Was nie zwiedzie pochmurne niebo nad morzem. Nawet wtedy trzeba wysmarować kremem ochronnym buźki, uszy i inne delikatne fragmenty skóry. !
  3. Zabierz ze sobą olejek miętowy lub herbaciany. Skutecznie odstrasza kleszcze, komary i inne robactwo. Co najważniejsze - jest to produkt, który nie zawiera chemii, więc nie zaszkodzi skórze Twojej rodziny, zwłaszcza małym dzieciom.
  4. Boisz się, że znowu będziesz taszczył/a dziesięć walizek na wakacje? Weź to, co naprawdę będzie Ci potrzebne. Z własnego doświadczenia wiem, że nieważne czy wyjazd za granicę, czy do jakiekolwiek miejscowości w Polsce, wakacje są od tego, żeby się rozerwać. Miejsca urlopowe są idealnym miejscem, dla producentów: odzieży, zabawek, jedzenia. I mogę Wam zagwarantować, że jeśli weźmiecie walizkę spodni, to wrócicie z drugą z tym samym, tylko z nowymi rzeczami. House, Cropp, Diverse, 50style - w nadmorskich miastach, przeważnie to oni się wystawiają, a ceny za nowe rzeczy, sięgają max 40-50 zł, a nowe, markowe buty, dostaniecie już od 60 zł. [planuję zrobić w tym roku Młodemu, zapas na jesień :)].
  5. Wypłać gotówkę przed wyjazdem. Coraz częściej lokale w swoim standardzie, mają możliwość płatności kartą, jednak na małym straganiku, z pierdyliardem obrazków i błyskotek, to im się zwyczajnie nie opłaca. W mniejszych miejscowościach, czasami nie uświadczysz bankomatów [na szczęście Żabki są już teraz prawie wszędzie :P], a jeśli już, to może się okazać, że to nie Wasz bank postawił tam swoją maszynę. Więc zapłacicie prowizje. Od 100 zł jeszcze idzie przeżyć, ale jeśli mielibyśmy już wypłacić tysiaka, to suma robi się naprawdę dużą. 
  6. Jedziesz pierwszy raz do jakiejś mieściny ? Dodaj się do grupy na Facebooku, która skupia tamtejszych mieszkańców. Na pewno podpowiedzą, co wyjątkowego można zwiedzić i gdzie są najlepsze ceny [np. jeśli chodzi o jedzenie :)]. Lepiej zwiedzać ''perełki'', niż przeciskać się przez tłumy i w rezultacie wrócić zmęczonym i nic nie zobaczyć. 
  7. Nie spiesz się. Serce mi nieraz staje, jak auta nas mijające, pędzą [nie po autostradzie] 140 na godzinę, a z tyłu mają przyklejoną naklejkę ''Uważaj, z nami jedzie dziecko!''. Serio? Kurde, lepiej jechać godzinę dłużej, niż żeby to dziecko w aucie, nam potem składał ortopeda, nie ?! 
  8. Masz dzieci ? Bransoletka z Waszymi numerami telefonów, jest wręcz wskazana.Uczulajcie też na to, że jak starszy pan zagada i zaproponuje loda albo czadowego balona z helem, a potem odprowadzi ich do rodziców, to niekoniecznie dobrym pomysłem, będzie pójście z nim. 
  9.  Jedziesz za granicę ? Pamiętaj o wykupie ubezpieczenia dla członków Twojej rodziny, a także dla Twojego auta. Kiepsko, gdy auto rozkraczy Ci się na kompletnym zadupiu, a inny członek rodziny, może Cię zholować dopiero pojutrze. :) 
  10. Baw się, ''rozrzucaj'' pieniądze na lewo i prawo. Wakacje, mają być totalnym resetem. Nie smuć się, że pada, jak skończy, zakładaj kalosze i idź na spacer. Osobiście, uwielbiam spacery po plaży, zaraz po deszczu. [głównie ze względu na pustą plażę c(;].
 Enjoy - każdemu z osobna, życzymy udanych wakacji. Przywieźcie całą masę pięknych wspomnień i bawcie się dobrze, nawet jeśli z nieba kropi. ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Trzydniówka okazała się pięciodniówką!

Kacper miał szczepienie 10 dni temu.
Po 5 dniach dostał wysokiej gorączki, zero kaszlu, kataru. Trochę bardziej bolały wychodzące zęby. Trójki już prawie na wierzchu.. oby szybko.
Chłopak ma naprawdę trudne ząbkowanie, ale nie o tym to ja chciałam.

Na trzeci dzień gorączka ustąpiła, a sięgała nawet 39,7!! Nie panikowałam, zbijałam, chłodziłam i poiłam.
Pojawiła się wysypka, a raczej wysyp! Był cały zakropkowany.

Pielęgniarka od szczepień ostrzegała, że organizm tworzy przeciwciała i również z powodu szczepienia może go wysypać, może mieć powiększone węzły chłonne itp. itd. I żeby głównie aplikować paracetamol (można podać rocznemu dziecku 5 ml - co 4 h i tylko 4 x dziennie!! )

Problem w tym, że wysypka do dzisiaj nie znikała. Tzn. dzisiaj w ciągu godziny zrobił się prawie czysty. Wróciły naturalne kolorki skóry.

Nie lubię jeździć bez powodu do lekarza, bo innych oznak infekcji nie miał.
Nasz lekarz telefonicznie też uspokoił nas, że pewnie trzydniówka...

Dlaczego o tym piszę ?

Kacpe…

Palto latem - o ubieraniu dzieci.

Idziemy z Młodym na spacer. On w wózku: spacerówka, bez parasolki i innych cuda wianków.
Gołe stopy, krótkie spodenki z zeszłego sezonu, czapa z daszkiem, która ląduje co najmniej 50 razy w ciągu spaceru, na ziemi. Ogólnie, fajnie, zwiewnie i przewiewnie.

Mijamy pierwszy wózek: matka na stopach japoneczki i leciutki kombinezon, okular przeciwsłoneczny. Dziecko w wózku: skarpety wełniane, jeansowe, długie spodnie, długi rękaw, czapka [jeszcze zimowa - co by nie zawiało, c'nie?], najmodniejsza parasolka do wózka i. I co ? I patrzymy za chwilę, wychodzą na słoneczko, a matka zarzuca grubą pieluchę na budę, bo tak bezpieczniej.
Serio ?
Serio, poddajecie swoje dzieci eksperymentowi ? '' Ile moje dziecko wytrzyma w wózku, który jest nagrzany do 36 stopni C'' ?
Serio, waszym dupom ma być przewiewnie, a Wy myślicie, że na pewno czują się, jakby były na Syberii ?

Mijamy drugi wózek: dumni rodzice z noworodkiem. Podobna sytuacja, ale już hardkorowa. Zajebiście gruby, polarow…